Podróże
wtorek, 2 czerwca 2015
Francja - wieczór - idealna pora na spacer po miasteczku
Najczęściej do zwiedzania zabieramy sie tuż po śniadaniu, udząc się że nie będzie tłoku lub w spokoju uda nam się zobaczyć więcej niż zakłada nasz plan. W dni wolne od pracy, w okresie wiosenno - letnim nie ma szans. Chyba, że zaczniemy zwiedzać po kolacji. My postanowiliśmy zobaczyć nasze ulubione fracuskie miasteczko Eguesheim, zaraz po zmroku. Zaskoczeni ciszą, spokojem i pustkmi na uliczkach, mogliśmy swobodnie pospacerować, wchłaniająć cudowny klimat tego miejsca.
Echo odbijających się kroków, po brukowanych uliczkach, przypominało że, tutejsze budowle pamiętają lata XV wieku, a pierwsze wzmiankio tym miejscu w księgach pojawiają się w 720 r n.e . Oświetlone kolorowe domy, wesołe głosy dobiegające z zapełnionych winiarni i klekot bocianów, które umiejscowiły się na dachu kościoła, są czymś niebywałym. Miasto wieczorem pokazuje nam to, chcego nigdy nie zauważylibyśmy w ciągu dnia. Miałam nadzieję, że bedę mogła spojrzeć przez okna do jakiegoś wnętrza i zobaczyć jak ludzie mieszkają, jak w takich malutkich i niskich domkach wyglądają kuchnie czy pokoje, ale okazało się, że w wiekszości okien było ciemno.
Zachęcam do takich wieczornych spacerów, nie wejdziemy do muzeów czy galerii, ale napewno uda nam się zobaczyć takie miejsca z zupełnie innej ciekawszej strony, nie zwiedzimy zamków, jednak może jakaś postać postanowi nam się sama pokazać w jakimś oknie. W takich miejscach wszystko jest możliwe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz