Podróże

Podróże

poniedziałek, 16 lutego 2015

Słowacja – zwierzak na urlopie

Co roku pojawia się problem –zabrać czy zostawić? Kochamy tak bardzo, że nie można dopuścić myśli, że nasz pupil zostanie w domu lub w hotelu dla psów. Jedna i druga strona będzie tęsknić. Jednak planujemy czasami takie podróże, gdzie pies zwyczajnie nie może jechać. Za jedną jak i za drugą opcją przemawia mnóstwo argumentów, ale to my musimy wykazać się rozsądkiem.
Jeśli pupil pojedzie z nami, wiadomo, urlopowe szaleństwa należy planować pod zwierzaka. Gdzie wejdziemy a jakie atrakcje nam przejdą koło nosa? Zapomnijmy o basenach, wejściach na zamek i wszystkim co umiejscowiono pod dachem. Podobnie jak u nas. Jednak inne przyjemności są do zrealizowania np. skanseny, szlaki (pies musi być na smyczy, a my musimy poruszać się po wyznaczonych ścieżkach).
Dla miłośników psów dodam, że na wszystkie kolejki linowe wstęp dla milusińskich jest wolny. Ogólnie rzecz ujmując, Słowacja jest tolerancyjna dla małych towarzyszy i generalnie nie spotkaliśmy się z dyskryminacją naszej Maltanki. Większy problem może być z psami dużych gabarytów, ale można spotkać i takie. Oczywiście, wybierając się po za granice kraju, czy to duży pies czy mały kot, wszystkie muszą mieć paszport i aktualne szczepienia. Samo wyrobienie paszportu u weterynarza to kwestia jednej wizyty ( pełen koszt 200zł= paszport + szczepienie+ czipowanie). Po okresie miesiąca od szczepienia, można wyruszyć z pupilem na urlop. Czy to na Słowacji czy w Niemczech duże psy powinny być przewożone w specjalnych klatkach lub z tyłu w bagażniku typu kombi. Małe należy przypiąć do pasa lub fotela. Aby pies w czasie jazdy nie mógł sam przeskakiwać na przedni fotel, sama wiem, że to trudne. Jednak bardzo rozsądne. W tym kraju nie ma wyznaczonych miejsc gdzie psy mogą swobodnie zrobić..., jednak należy samemu wyposażyć się w woreczki na odchody i posprzątać po ulubieńcu. Zauważyłam, że Słowacy są „czystymi” obywatelami, w publicznym miejscu, gdzie natrafimy na trawnik, rzadko znajdziemy na nim jakąś przykrą niespodziankę. Podsumowując, pies na urlopie nie musi być ciężarem, tym bardziej że większość pensjonatów zgadza się na psiego towarzysza i to bez dodatkowych opłat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz